The current mood of Selma at www.imood.com
[Księga gości]
RSS
ARCHIWUM
2020
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2019
2018
2017
2016
2015
2014
2013
2012
2011
2010
2009
2008
2007
2006
2005
2004
2003

 

ownlog.com

23.09.2020 :: 18:29 | Komentuj (0)
Zyje w paranoi
Oczyszczenia.okololamowe

13.07.2020 :: 21:17 | Komentuj (0)
Jutro wyprowadzka z ośro. Zalety nowej sytuacji wypiszę a co:

- więcej przestrzeni dla mnie na rzeczy
- mogę robić co chcę i kiedy chcę!
- nikt mnie nie obserwuje i nie będzie  mi wyliczał wad ani nie będzie się przypierdalał!!
- mogę chodzić nago, uprawiać seks i się masturbować gdzie chcę i kiedy chcę
- mogę posadzić 100 kwiatków jakich chcę i za ile
- mogę urządzić przestrzeń jak chcę
- mogę mieć mandalę i spać ją jak chcę
- mogę zapraszać kogo chcę
- mogę mieć zwierzęta
- może być brudno lub czysto tak jak lubię
- mogę śpiewać mruczeć nucić jęczeć prykać i bekać
- nikt mi nie przychodzi bez zaproszenia i zapowiedzi
- sama sobie odbieram pocztę, nie jestem podsłuchiwana i nie muszę iść na spacer by porozmawiać przez telefon
- mam wszędzie blisko
- mam widok z 4 piętra
- mogę trzymać wszystkie rzeczy jakich potrzebuję lub pilnuję i sama sobie dopilnowuję wszystkiego
- mogę ryczeć i płakać ile chcę
- mogę ćwiczyć lub nie
- mam wannnęęę
- mogę spać cały dzień i mogę mieć depresję i nikt nie będzie widział jak jestem załamana samotnością i porażką i brakiem miłości
-mogę pić 
-mogę ćpać
-mogę się powiesić w spokoju
- mogę być sama i bezpieczna w moim azylu
- mam miłą sąsiadkę i blisko do kawiarni
- mogę rozmnażać gupiki
- mogę malować
-
MOGĘ
Czy chcę?


11.07.2020 :: 22:25 | Komentuj (0)
Litwa! Moja wakacyjna ojczyzna rozluźnienia otwartości łatwości i mieszanych uczuć do samej siebie.

Wg horoskopu właśnie odbywa się mój najszczęśliwszy miesiąc w roku. 
Zdecydowanie miłość i akceptacja i atencja to jest moje powietrze, wiatr który podnosi mnie do góry.
Toboły leżą prawie całkiem spakowane, mieszkanie od jutra na powrót moje, chcę zaludnić je dobrymi ludzkimi przyjaciółmi.
Mandala nabiera głębi.
A w mojej głowie po podjęciu decyzji o wyprowadzce dojrzewa dorosła bardziej postawa - czas zrzucić łachmany cierpiętnicy i cieszyć się tym co jest  a jak ktoś ma wąty to mu faka pokazać. I już.

17.06.2020 :: 12:50 | Komentuj (0)
La La La

Niedługo letnie przesilenie, ile to razy już czułam wtedy samotność bo nikt nie chciał go ze mną spędzać..?
Czy tym razem będzie podobnie. Liczę na M i M, R  i M. A jeszcze jakiś posiadacz samochodu..

Litwa?

Co z wyborami, startować czy nie? 
Czy będę później jeszcze chciana?
Brać życie za mordę, za pośladek.
Wygrywa ten kto jest wolny i szczęśliwy

08.06.2020 :: 13:27 | Komentuj (0)
Pragnę wokół siebie łagodnego piękna. Pragnę kontaktu z dobrymi ludźmi, po prostu tymi, którzy chcą ten kontakt ze mną mieć.

Stworzyć swój komfort i swoją przestrzeń i zaprosić tam człowieka. Odejść od tych którzy krzywdzą i zawodzą. 
Być samotnym samemu czy być samotnym wśród ludzi? Odpuścić władzę i kontrolę. Czasowo się wycofać do innych wszechświatów..?
Wolność
Wygrywa ten, kto jest wolny wewnętrznie.

22.05.2020 :: 11:30 | Komentuj (0)

Mamy piątek czyli tygodnia pracowego koniec. Zrobiłam pierwszą mandalę. Otrzymałam wyjaśnienia od Warana i od Szmi. Dostałam święte pigułki, zostawiłam święte płatki i bursztyny. To było dobre, to spotkanie z nią. No i przyszła odpowiedź z sądu. Pierwsza mandala pierwsze finansowe podarowanie, 108 tysięcy pokłonów.

Najlepsza jest moja szczodrość dla przyjaciół, mogli odpocząć w moim pięknym miejscu. Nie warto inwestować emocji w wieprze. Po jednym nie można spodziewać się więcej niż egoizmu. Koniec. No more shell we partake..

Złość, taka straszna złość wynikająca z wzięcia osobiście jego ułomności, niepotrzebna. Zmarnowany przez to wszystko czas, kiedy mogłam ogarniać swoje życie z miłością. 

Więcej pracy potrzeba, to potrzeba czasowa, więcej praktyki ale i więcej dobrych damsko- męskich bliskich spotkań, więcej niż jednego, bliższego niż wszystkie.

Mniej marudzenia. Mniej życia cudzym życiem.

27.04.2020 :: 13:40 | Komentuj (0)

Zeszły tydzień to było wczoraj, była niedziela, udało mi się skonfrontować z trójką ludzi, którzy mieli być przyjaciółmi a okazali się projektującymi na mnie wszystkie plagi świata nieświadomymi i dumnymi ludźmi Z czego jestem najbardziej dumna? Z tego że stawiłam temu czoła, z tego, jaką drogę przeszłam by zobaczyć głupotę i zło. Że próbuję stawać za sobą. Co mogło pójść lepiej? Och, prawie wszystko! Brak lęku i lepsze myślenie by się przydało, brak postawy obronnej, więcej mądrości i więcej współczucia.
Zająć się z miłością swoimi sprawami, przestać obserwować ich życie, wycofać się emocjonalnie z tych relacji o tyle, że przestać oczekiwać. Tylko mieć miłość cały czas.
Więcej spotkań z przyjaznymi ludźmi. Więcej pokłonów, więcej pracy
Mniej marnować czasu.


09.04.2020 :: 15:15 | Komentuj (0)

  • Co mi się udało w zeszłym tygodniu?
  • Z czego jestem najbardziej dumny?
  • Co mogło pójść lepiej?
  • Co chcę poprawić w następnym tygodniu?
  • Czego chcę robić więcej w następnym tygodniu?
  • Czego chcę robić mniej w następnym tygodniu?
no to do niedzieli

19.03.2020 :: 21:41 | Komentuj (0)

Miłość cielesna obserwowana tylko. CZ i Ju w jednym spali domku, w tym co ja..
 W czasach zarazy należy akceptować to co się wydarza a wydarza się nietrwałość i zmiana.
Dwa tygodnie kwarantanny przeminą. Teraz jest czas na pracę z umysłem na obserwowanie przeszkadzających uczuć, swojego ciała i na medytację.
Apdejt faktów: Indie i Nepal są jakoś mi znanymi miejscami, z tego i poprzednich żyć. Będę tam wracała.
Sprawy finansowe i mieszkaniowe wychodzą na pierwszy plan. Wszystko stanęło, co będzie z gospodarką nie wiadomo. Tym bardziej dobrze jeśli uda mi się sprawy pchnąć do przodu. Tym bardziej będzie to trudne.
Niesamowity czas mamy, lets celebrate!

18.12.2019 :: 17:13 | Komentuj (0)

Planowanie życia jest całkiem przyjemne. Zauważyłam, że pogrążyłam się w pustce rozumianej jako potencjale, który niestety nie ujęty w transformujące oko świadomości, staje się ni mniej ni więcej a chaosem nieświadomości. Zmagazynowane w pamięci doświadczenia wylewają się z niej w swobodny sposób formułując znane i schematyczne struktury, dalekie od konstruktywnego wykorzystania tej potencjalności. Bo jest to wykorzystanie nawykowe. A nawyki mam niezbyt dobre, na przykład nawyk nihilizmu, nawyk bycia dumnym nawet jeśli pozbawionym kompasu. Gdzie stoisz dziecko? We mgle, bez kochającej mamusi i bez ogarniętego tatusia. Z niedokładną a nawet miejscami zupełnie zmyśloną i bazgrolniętą na kolanie mapą. Z dziurami, postrzępioną. Kwo wadis dziecko, dobrze, do przodu. A czy wiesz gdzie jest przód, czy wiesz skąd przyszłaś. Ach, boisz się spojrzeć do tyłu. Uciekasz, acha, gonią cię potworne cienie, przeszłe wersje ciebie i twoi obrzydliwi przodkowie ze swoimi trudnymi do przełknięcia prawdami. I tak ci już do bucików narzygali.
Dokąd więc pójdziemy?

Designed by Selma
Created by Gorim
Photo by Krzysztof Kudyba
ALL RIGHTS RESERVED